Piotr Barańczak pomaga wypleść ze słomy między innymi ozdoby świąteczne.
Zrobiła sobie pani 30 centymetrów plecionki, teraz końcówkę dorobimy i będzie pani miała serduszko, które może sobie na choince powiesić, w doniczkę włożyć albo gdzieś w domu postawić. Takie coś pani plecie 15 minut.
- instruował.
Pani Monika przyznaje, że nauka wyplatania wymaga czasu i już wcześniej brała udział w podobnych warsztatach.
Pierwsze prace wychodzą krzywo, to wiadomo, ale jak się potrenuje to dzieło się robi coraz piękniejsze. Ja to polecam, w ogóle siedzę w rękodziele więc lubię to, a jak ktoś lubi, to na pewno się nauczy.
- zapewnia.
Podczas festiwalu można kupić między innymi porcelanę, wyroby skórzane, obrazy, a także miody. Impreza potrwa do niedzieli. Wstęp jest bezpłatny.