Na rynku stanęło 225 par, zebrało się też kilkaset osób obserwujących wydarzenie. Dyrektor miejscowego domu kultury Robert Zgoła, który prowadził rekordowego Poloneza mówił, że kiedy na końcu wszyscy się ukłonili, brakło mu słów, tak był wzruszony.
Kiedy przed odtańczeniem Poloneza okazało się, że do rekordu brakuje kilkunastu osób, z pomocą przyszli odświętnie ubrani strażacy ochotnicy. Z widzów dobrali sobie partnerki i wszystkie figury Poloneza odtańczyło 450 osób. Nieoficjalnie rekord Guinessa padł. Żeby został uznany, specjalna komisja sprawdzi teraz materiały zdjęciowe, żeby stwierdzić, czy wszyscy byli odpowiednio ubrani.
Rafał Muniak/int