Kobieta nie była nauczycielką. Oferowała darmową pomoc dzieciom, które mają kłopoty z matematyką. Warunek był jeden - lekcje miały się odbywać w jej domu. Podczas zajęć jedną z uczennic oskarżona kilkunastokrotnie namówiła do pozowania nago i robiła jej zdjęcia o charakterze pornograficznym. Sprawa wydała się, kiedy dziewczynka o wszystkim opowiedziała rodzicom. Kobieta przyznała się do winy. Powiedziała też, że zdjęcia wysyłała znajomemu z południa Polski.
Mężczyzna miał je zamawiać. Usłyszał zarzut nakłaniania do robienia zdjęć. Nie przyznał się do winy. Jemu i korepetytorce grozi do 12 lat więzienia.