NA ANTENIE: Klasyka na bis
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Uratowali jedyną nerkę pacjenta. „Da Vinci zrobił z panem doktorem dobrą robotę”

Publikacja: 15.09.2025 g.12:59  Aktualizacja: 15.09.2025 g.16:52 Magdalena Konieczna
Poznań
Korzystając z robota da Vinci, usunęli pacjentowi dwa guzy nerki. Przypadek był szczególny, bo chory z powodu choroby nowotworowej już wcześniej stracił jedną nerkę.
Urolog Da Vinci - Szpital im. Józefa Strusia
Fot. Szpital im. Józefa Strusia

Spis treści:

    Urologom z Miejskiego Szpitala im. Strusia w Poznaniu udało się ocalić pacjenta przed dializami. Nerka po zabiegu podjęła pracę. 59-letni Stanisław Adamek z Kalisza lada dzień opuści poznański szpital.

    Jestem uratowany i to jest najważniejsze. Da Vinci zrobił z panem doktorem dobrą robotę. Jestem bardzo szczęśliwy, że się udało

    – mówił 59-latek.

    Generalnie wycięcie guzów trwało około pół godziny. Natomiast problemem u pana była otyłość, dlatego to trwało około dwóch godzin. Na pewno z użyciem robota było łatwiej niż w przypadku laparoskopii

    – mówi dr Michał Kasperczak.

    Urolog dr Michał Kasperczak, który wykonywał zabieg, dodaje, że już wcześniej konsultował pacjenta w Kaliszu, dlatego trafił on do Poznania.

    W urologii robot da Vinci jest wykorzystywany przede wszystkim w operacjach raka prostaty. Do usuwania guzów nerki – rzadko – mówi ordynator oddziału urologii ze Szpitala im. Strusia, prof. Andrzej Antczak.

    Z mojej wiedzy wynika, że w Poznaniu tylko jeden szpital wykonywał podobne zabiegi. Niewiele trudniej jest to zrobić laparoskopowo. Zabiegi robotyczne są bardzo kosztowne, dlatego my wybieramy pacjentów, którzy rzeczywiście wyniosą z tego korzyść. Nie będą musieli być leczeni dalej nefrologicznie, czyli dializowani

    - wyjaśnia prof. Antczak.

    U 59-latka lekarze guzy nerki wykryli podczas badań w kierunku innego schorzenia. Pacjent nie miał żadnych dolegliwości bólowych z tym związanych.

    Teraz onkolodzy zdecydują, czy czeka go dalsze leczenie. Na pewno specjaliści sprawdzą, czy może to być schorzenie genetyczne. To będzie kluczowe dla dzieci zoperowanego pacjenta.

    https://radiopoznan.fm/n/UrpdLu