Tomasz Szulc z gminy Rydzyna podkreśla, że ostatnie deszczowe tygodnie mają ogromne znaczenie dla wysuszonej gleby. Jak mówi, kluczowy jest nie tylko sam fakt opadów, ale ich umiarkowany charakter, który pozwala wodzie realnie wsiąkać w ziemię i poprawiać jej wilgotność.
Jesteśmy właśnie w tej chwili w trakcie sadzenia pomidorów. Dzisiaj w nocy spadło nam 3 milimetry deszczu. Ziemia jest fajnie wilgna. Poprzedni opad był rzędu 10 milimetrów. Także w okresie tego sadzenia ten deszcz jest idealny
- mówi Szulc.
Na najbliższe dni prognozy nie są już tak optymistyczne - synoptycy zapowiadają brak opadów i stopniowy wzrost temperatur. Oznacza to, że po krótkim okresie poprawy sytuacja na polach może ponownie się pogorszyć. Jak dodaje rolnik z Kłody, brak deszczu odbije się na ilości i jakości plonów.