NA ANTENIE: MISSISSIPPI/PUSSYCAT
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Rosyjskie naciski storpedowały zawody w Poznaniu. Warunki stawiane przez federację były "nie do przyjęcia" [KOMENTARZE]

Publikacja: 05.04.2023 g.11:55  Aktualizacja: 06.04.2023 g.09:31 Grzegorz Hałasik / Jacek Marciniak
Poznań
Długie ręce Rosji. Zawody Pucharu Świata florecistek w Poznaniu raczej się nie odbędą. Zakulisowe działania rosyjskiej federacji szermierczej przyniosły efekt i światowa federacja każe Polsce wpuścić rosyjskich sportowców na jej zasadach. Na to zgody w naszym kraju nie ma i z organizacji imprezy na Morasku od 21 do 23 kwietnia Polska się wycofa.
szermierz floret szermierka - Pexels
Fot. Pexels

Spis treści:

    W poniedziałek wieczorem zarząd Światowej Federacji Szermierczej zatwierdził kalendarz imprez, zaakceptował warunki i we wtorek rano w Poznaniu na specjalnym spotkaniu prasowym z dumą ogłoszono, że na Morasku florecistki będą walczyć. Przypomnijmy - ekipa rosyjska miała podpisać deklaracje, że nie popiera inwazji na Ukrainę, na co oczywiście Rosjanie się nie zgodzili i w mediach w swoim kraju zapowiedzieli, że do Poznania nie przyjadą.

    Ale potem nastąpiły zakulisowe rosyjskie działania. Ich efektem jest pismo ze światowej federacji, które wczoraj wieczorem dotarło do Polskiego Związku Szermierczego. Z jednej strony potwierdzało ono zawody w Poznaniu, ale z drugiej strony pojawiły się w nim nowe zapisy organizacyjne, w tym informacja, że to światowa federacja zadecyduje, który rosyjski sportowiec jest neutralny, a Polska ma im wydać im wizy.

    Dostaliśmy aroganckie pismo od FIE, że to oni są wyłącznym decydentem, kto do Polski wjedzie

    - poinformował wiceprezes PZSzerm, Adam Konopka.

    Trzej organizatorzy poznańskich zawodów na to się jednak nie godzą. Władze Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza nie życzą sobie Rosjan w uczelnianej hali, Ministerstwo Sportu nie zgodzi się na wydanie wiz, a Polski Związek Szermierczy przygotowuje już odpowiedź o wycofaniu się z organizacji imprezy.

    Decyzję Polskiego Związku Szermierczego o wycofaniu się z organizacji floretowego Pucharu Świata kobiet w Poznaniu w pełni popiera trener leszczyńskich florecistów. Zdzisław Fogt miał być przewodniczącym komisji sędziowskiej.

    Zdzisław Fogt mówi, że warunki stawiane przez federację były "nie do przyjęcia".

    Moim zdaniem decyzja Polskiego Związku Szermierczego jest bardzo słuszna. Uważam że, po informacjach, które otrzymałem od dyrektora generalnego związku, o warunkach stawianych przez Międzynarodową Federację Szermierczą, były przez nas, przez Polskę nie do przyjęcia. Mogło dojść do wielu kontrowersji, nie tylko na sali, ale także w trakcie pobytu wszystkich ekip w Poznaniu

    - mówi Fogt.

    Do rozpoczynającego olimpijskie kwalifikacje turnieju w Poznaniu wstępnie zgłosiło się ponad 220 florecistek.

    "To właściwa decyzja w duchu fair play" – powiedział Radiu Poznań minister ds. Unii Europejskiej Szymon Szynkowski vel Sęk, tuż przed spotkaniem z prezydentem Ukrainy.

    Jeżeli Polski Związek Szermierczy nie miał pewności, że zasady weryfikacji tych którzy przystąpią do tych zawodów, nie sprawią, że w tych zawodach wystąpią Rosjanie - być może również osoby związane z propagandą rosyjską czy z agresją na Ukrainę - a nie będą mogli przystąpić do tych zawodów Ukraińcy, no to jest to decyzja trafna

    - mówi minister.

    Minister zapowiada, że w razie problemów, z chęcią wesprze działaczy Polskiego Związku Szermierczego:

    Ja mogę ze swojej strony tylko powiedzieć, że Polski Związek Szermierczy może liczyć z mojej strony na pełne wsparcie, gdyby takiego wsparcia potrzebował. Gdyby okazało się, że z tej decyzji wynikają jakieś konsekwencje dla związku, jestem tutaj do dyspozycji i oczywiście chętnie weprę działaczy sportowych, bo wykazali się tutaj większym wyczuciem niż niejeden inny związek sportowy – mam na myśli choćby ostatnio decyzję Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, który takim wyczuciem się nie wykazał

    - mówi Szynkowski vel Sęk.

    "Dochodzą do głosu ci, którzy mówią, że trzeba przejść już do porządku dziennego z Rosją" – mówi parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości Bartłomiej Wróblewski:

    Należy wyrazić ubolewanie, że Międzynarodowa Federacja Szermiercza nie przyjmuje do wiadomości, że za polską granicą toczy się regularna wojna i każdego dnia giną setki Ukraińców. Dzisiaj w wielu miejscach, w wielu instytucjach międzynarodowych dochodzą do głosu ci, którzy mówią, że trzeba przejść już do porządku dziennego, że trzeba kontynuować „business as usual” z Rosją. Myślę, że dla Ukrainy jest to zła wiadomość

    - mówi poseł. 

    Poseł Wróblewski wskazuje, że innym przykładem takiej postawy jest chęć ubezpieczenia gazociągu Nord Stream I przez niemieckie towarzystwa ubezpieczeniowe. Ocenia, że takie postępowanie środowiska międzynarodowego jest niekorzystne także dla Polski, bo może ponownie prowadzić do poświęcenia interesów Europy Środkowo-Wschodniej, na rzecz dobrych relacji Zachodu z Rosją.

    Wiele federacji szermierczych popiera stanowisko Polskiego Związku Szermierczego - powiedział Radiu Poznań były leszczyński florecista Sławomir Mocek.

    Sławomir Mocek jest w Płowdiw w Bułgarii na szermierczych Mistrzostwach Świata juniorów i kadetów. Przyznaje, że do Bułgarii dotarła już informacja o decyzji Polski w sprawie poznańskiego turnieju.

    Komentarze są takie, że stoimy murem za tym, by Rosjanie nie startowali jednak w tych turniejach. Oczywiście głównie Amerykanie trzymają naszą stronę. Wiemy też, że Niemcy odmówili organizacji Pucharu Świata, który miał się odbyć na początku maja we florecie. Odmówili też organizacji takiego turnieju w innych broniach Francuzi. I te turnieje nie odbędą się w Europie. Będzie jakaś presja ze strony sportowców na to, żeby Rosjanie i Białorusini nie startowali. Myślę, że dobrze. Bo to nie ma nic wspólnego ze sportem. Aspekt sportowy takich wydarzeń powinien brać górę nad polityką

    - mówi Mocek.

    Sławomir Mocek ma nadzieję, że decyzja Polski stawia i Międzynarodową Federację Szermierczą i MKOL pod ścianą w sprawie dopuszczania zawodników z Rosji i Białorusi do międzynarodowych zawodów czy turniejów.

    Nie godzić na rywalizację z Rosjanami - radzi były znakomity judoka, Paweł Nastula. Mistrz olimpijski z 1996 roku uczestniczy w Poznaniu w obozie sportowym Akademii Judo i dotarła do niego wiadomość o odwołaniu Pucharu Świata florecistek na Morasku. Powodem rezygnacji Polski z organizacji zawodów jest obowiązek wpuszczenia ekipy rosyjskiej pod tzw. "neutralną flagą".

    Nastula zwraca uwagę, że szczególnie w sportach walki sportowcy rosyjscy są związani z wojskiem.

    Nie jestem za tym, żeby dopuszczać sportowców rosyjskich do startów, bo w większości sportowcy rosyjscy popierają inwazję na Ukrainę, więc nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby zawodnicy z Ukrainy mieli walczyć z Rosjanami. Polityka, ale też kasa, niestety kasa robi swoje i niektóre federacje uginają się i dopuszczają reprezentantów Rosji do startów. To jest bardzo złe i przykre, szczególnie, gdy ogląda się wiadomości z Ukrainy i widzimy ile tam ludzi ginie

    - mówi Nastula.

    Prezydent Poznania popiera decyzję o rezygnacji z zawodów Pucharu Świata florecistek. Jacek Jaśkowiak napisał dziś w mediach społecznościowych, że:

    Decyzja Polskiego Związku Szermierczego nie mogła być inna. To niedopuszczalne, by zawodnicy reprezentujący kraj agresora, odmawiający odcięcia się od jego zbrodniczych działań, uczestniczyli w rywalizacji sportowej, walczyli o kwalifikacje olimpijskie i brali udział w igrzyskach, będących przecież świętem pokoju

    - napisał prezydent. 

    Prezydent Poznania podkreśla jednocześnie, że wielu sportowców z Rosji i Białorusi to czynni żołnierze i policjanci, związani z aparatem tamtejszej władzy.

    Ta decyzja z pewnością była trudna, ale jest słuszna - mówi Tadeusz Piguła, koniński szablista - olimpijczyk z Moskwy i Seulu i trener polskich szablistów.

    Nie można pozwolić, żeby jeden człowiek bezkarnie robił co chce, a wiemy, że nasi koledzy z reprezentacji Rosji są w większości w wojsku, i to jest patowa sytuacja. Ale to Polska jest organizatorem i Polska decyduje, czy zorganizuje ten turniej czy nie. Związek odmówił organizacji tej imprezy - szkoda. Ale nie ma złotego środka, ja rozumiem, że solidaryzujemy się z Ukrainą, ale szkoda, że ta polityka weszła w sport tak daleko. Tym bardziej że to rok kwalifikacji olimpijskich - dla wszystkich jest to duża strata

    - mówi Tadeusz Piguła.

    Problem w tym - tłumaczy koniński olimpijczyk, że Światowa Federacja Szermierki bez trudu znajdzie gospodarza takiej imprezy i nie wiadomo, jak zachowa się wtedy polski związek tej dyscypliny - czy zgodzi się na udział naszych szermierzy, czy - jak nakazywałaby konsekwentna postawa - pozbawi ich możliwości udziału w kwalifikacjach olimpijskich.

    Warto tu dodać, że prezydentem Światowej Federacji Szermierczej jest Aliszer Usmanow, były szermierz a obecnie najbogatszy człowiek w Rosji, 28 na liście najbogatszych ludzi na świecie.

    Puchar Świata Florecistek miał się odbyć w uniwersyteckiej hali na Morasku od 21 do 23 kwietnia. Zawody Pucharu Świata w szermierce zamiast w Poznaniu odbędą się w Tunisie.

    https://radiopoznan.fm/n/7WkEAo
    KOMENTARZE 1
    Michal Zielinski
    Czas na zmiany 05.04.2023 godz. 17:36
    Przekupnie politycy żelaznymi działaczami sportowymi? Skończyć tą parodię lub wprowadzić zmiany. MKOL- Moskiewscy KOLesie !!!!!