To zaskakująca wypowiedź, bo - o czym mówiliśmy w zeszłym tygodniu - do września drogowcy nie dostaną zgody kolei na taką rozbiórkę.
Pod mostem, który tak naprawdę jest wiaduktem, kursują pociągi do Warszawy i Szczecina. Bez czasowego wstrzymania ruchu nie ma możliwości rozpoczęcia rozbiórki. A na zgodę kolei czeka się 110 dni, czyli 3,5 miesiąca. - Rozbiórka rozpocznie się na pewno w trzecim kwartale tego roku. Obiekt nie jest tylko na terenach kolejowych, częściowo należy do ZDM, częściowo do ZTM - mówi Kazimierz Skałecki z Zarząd Dróg Miejskich.
Wynika z tego, że most będzie rozbierany etapami. Część, która jest nad torami kolejowymi, drogowcy zostawią na sam koniec. Wiadomo też, że most nie zostanie wysadzony w powietrze. Z pomysłu zrezygnowano ze względu na sąsiednie budynki. Na czas rozbiórki trzeba będzie wstrzymać ruch na nowej (otwarcie planowane na 1 września) trasie tramwajowej na Dworzec Zachodni. Ale przerwy - jak zapewniają drgowocy - będą jedynie w nocy lub w dni wolne od pracy.