Od września przez demontowany most nie będą jeździć tramwaje, a dla samochodów otwarta pozostanie tylko południowa nitka.
Przewodniczący Zarządu Osiedla Ostrów Tumski–Śródka–Zawady–Komandoria, Piotr Lecyk, przekonuje, że zmiany w ruchu przede wszystkim dotkną kilkuset mieszkańców Zagórza.
Będziemy w środku wydarzeń. Nie ominiemy w żaden sposób ani jednego dnia tej inwestycji. O ile mieszkańcy innych części Poznania mają szansę pojechać inną drogą czy objazdem, o tyle my, codziennie wyjeżdżając z domu czy do niego wracając, będziemy musieli pokonać tę inwestycję i wszystkie niedogodności z nią związane
– zaznacza Piotr Lecyk.
Najgorszy dla mieszkańców będzie drugi etap inwestycji, kiedy południowa nitka zostanie zamknięta, a auta pojadą powstającym w tym miejscu nowym mostem. Żeby dojechać z centrum na ulicę Zagórze, trzeba będzie zawrócić do Katedry przez rondo Śródka.
Wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski przeprasza za utrudnienia i apeluje o cierpliwość.
Musimy zawsze odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest alternatywą i co jest celem. Wiadomo, że brak przeprawy mostowej na czas inwestycji będzie trudnością. Nie zbudujemy w tym czasie nowego mostu pontonowego czy innego, więc to są trudności, z którymi trzeba będzie się mierzyć
– podkreśla Mariusz Wiśniewski.
Podczas spotkania z urzędnikami i przedstawicielami Poznańskich Inwestycji Miejskich radni zaproponowali umożliwienie kierowcom nawracania na wysokości Mostu Mieszka lub pętli na rondzie Śródka.
Wiceprezydent Poznania zapowiedział rozmowy z wykonawcą na ten temat. Umowa na rozbiórkę starego i budowę nowego mostu nie została jeszcze podpisana, a wszystkie szczegóły nie zostały ustalone.
Urząd podkreśla, że inwestycja musi być zrealizowana ze względu na zły stan obiektu. Prace rozpoczną się we wrześniu i mają potrwać do pierwszego lub drugiego kwartału 2028 roku.