Przestępcy działali według precyzyjnego schematu – przy użyciu fałszywych kont wystawiali ogłoszenia o sprzedaży fikcyjnych przedmiotów lub prosili o pieniądze na pokrycie nagłych wydatków. Następnie od potencjalnego kupca wyłudzano kod BLIK służący do szybkich przelewów.
Na koniec oszuści transferowali otrzymane pieniądze na portfele kryptowalut.
Są osoby, które przejmują konto na portalu społecznościowym, są osoby, które tam się logują i tworzą wiadomości do bliskich i ogłoszenia. Kto inny zajmuje się tworzeniem fałszywych stron, a kolejni wypłacają z bankomatów pieniądze. Wchodząc do takiej grupy, początkujący przestępca może nawet liczyć na szkolenie od innych przestępców, jak to robić. Wiadomości od oszustów i fałszywe ogłoszenia potrafią być bardzo wiarygodne. Żeby nie dać się nabrać, warto zwrócić uwagę na to, jak wygląda strona, przez którą zamierzamy dokonać płatności. Jeżeli cokolwiek nas zaniepokoi – zrezygnujmy
- przestrzegają funkcjonariusze.
Ten link przesyłany przez nich zazwyczaj jest bardzo podobny do oryginalnej strony, na której można coś kupić
- dodają.
Jak się okazuje, każdy ślad oszustwa pozwala na wytropienie przestępców.
My to wszystko wiążemy w jedną całość i dostajemy pełen obraz danej grupy
- zaznaczają policjanci.
W tej sprawie funkcjonariusze zatrzymali 7 mężczyzn w wieku od 19 do 37 lat. Każda z osób usłyszała od 20 do ok. 370 zarzutów. Najpoważniejsze z nich dotyczą udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kierowania grupą przestępczą oraz prania pieniędzy i licznych oszustw, za co grozi do 15 lat pozbawienia wolności.
Policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w Poznaniu dodają, że choć przestępcy starali się ukryć skradzione pieniądze w szyfrowanym portfelu kryptowalut, to pracują nad ich zabezpieczeniem. Postępowanie jest rozwojowe. Funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zatrzymań.