Na początku przyszłego miesiąca rozpoczną się szkolenia sędziów. Po wprowadzeniu systemu, na salach rozpraw nie będzie już protokolantów. Sędziowie sami będą musieli obsługiwać sprzęt. - Na razie system będzie działał na salach, gdzie prowadzone są sprawy cywilne - mówi sędzia Jarema Sawiński. - Jest szansa na usprawnienie procesu pierwszej instancji, ale w przekonaniu większości sędziów, oznacza to drastyczne przedłużenie postępowania przed sądem drugiej instancji. Odsłuchanie trwa bowiem dłużej, niż przeczytanie tego, co jest w dokumentach - dodaje.
Sale rozpraw zostaną wyposażone między innymi w kamery i mikrofony. Sędzia przed rozpoczęciem rozprawy będzie decydował, czy nagrywać tylko dźwięk, czy dźwięk i obraz.