NA ANTENIE: Muzyczny Merkury
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Stary Rynek - duma czy wstyd?

Publikacja: 07.10.2011 g.12:20  Aktualizacja: 07.10.2011 g.12:25
Poznań
Poznaniacy bardzo lubią Stary Rynek. Zaglądamy tam przy okazji różnych imprez, przebiegamy idąc do pracy lub szkoły. Stary Rynek odwiedzają turyści, lubią go studenci - do późnych godzin nocnych tętni tu życie. Niestety od dłuższego czasu słychać z różnych stron niepochlebne opinie o tym jak to miejsce wygląda. Z zapowiedzi kompleksowej odnowy "salonu Poznania" nic nie wyszło. Czy Poznań ma pomysł na Stary Rynek?
Ogródek na Starym Rynku - Adam Michalkiewicz
/ Fot. Adam Michalkiewicz

Spis treści:

    Jednym z sygnałów, że wizytówka miasta potrzebuje "liftingu", był ogłoszony kilka lat temu konkurs na nowe zagospodarowanie płyty Starego Rynku. Konkurs się zakończył, pomysły były, ale koniec końców okazało się, że miasto nie ma pieniędzy by zająć się remontem. Władze miasta przerażała m.in. wizja zdejmowania bruku, by wyrównać płyty chodnikowe i kostki. Nie wiadomo też, co kryje się pod brukiem. Jak wiadomo, archeolodzy z takich miejsc nie wychodzą latami.

    Od lat dyskutuje się o całkowitym zamknięciu dla ruchu samochodów wąskich, przyrynkowych uliczek. Są przymiarki do przekształcenia ulicy Wrocławskiej w Deptak, co wydaje się bardzo proste. Ale decyzje w poznańskim magistracie zapadają bardzo powoli, a ich realizacja jest jeszcze wolniejsza. Na Starym Rynku, poza kilkoma dużymi imprezami w roku i sezonowymi kawiarnianymi ogródkami, - niewiele się dzieje. Władze miasta są zadowolone, że "jest jak jest".

    A jak jest? Krzywy bruk, popękane płyty chodnikowe, grożące nie tylko złamaniem obcasa, ale nawet nogi. Do tego walające się śmieci, brud i nocne hałasy, które jednak nie wszystkim przeszkadzają. Ciągle nierozwiązany jest także problem budynków BWA "Arsenał" i Muzeum Wojskowego, które zdaniem wielu poznaniaków, do otoczenia nie pasują. Czy tak powinien wyglądać "salon Poznania"?

    Coraz trudniej żyje się w tym miejscu "ostatnim mieszkańcom Starego Rynku" - tak podpisali się pod listem do prezydenta, apelując o to, by przyjrzeć się temu miejscu gospodarskim okiem. O tym, że w pobliżu Starego Rynku żyje się coraz gorzej, mówi 80-letnia mieszkanka ulicy Wrocławskiej oraz mieszkaniec ul. Koziej.

    Mieszkańcy - jak mówią - rozumieją, że żyją w specyficznym miejscu miasta, ale czy to znaczy, że z tych okolic mają się wyprowadzić? Czy Stary Rynek jest dziś "salonem Poznania"? Czy można połączyć na Starym Rynku dwie funkcje - miejsca tętniącego życiem towarzyskim i turystycznym z miejscem, w kórym można też mieszkać? Jak osiągnąć równowagę na Starym Rynku między oczekiwaniami mieszkańców i tymi, którzy się tam bawią i zwiedzają? O konieczności poszukiwania kompromisu mówi przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto, Marcin Pilarczyk.

    Poznańscy radni jak gdyby stali w rozkroku. Przewodniczący Komisji Rewitalizacji Rady Miasta Poznania Mariusz Wiśniewski wie, że  trzeba pomóc mieszkańcom, ale trzeba też zadbać o atrakcje turystyczne w Śródmieściu. O tym, jakie są oczekiwania mieszkańców starówki - głównie starszych osób - opowiedział nam Tomasz Maciejewski.

    Jednym z punktów zapalnych konfliktu o Stary Rynek jest ulica Wrocławska, która na wiosnę przyszłego roku stanie się deptakiem. I to z czego cieszą się poznaniacy, wzbudza obawy mieszkańców rynku. Wiedzą o tym radny miasta Mariusz Wiśniewski i radny osiedlowy Marcin Pilarczyk.

    A co o Starym Rynku sądzą nasi Słuchacze? Czy jest ładny i atrakcyjny dla turystów? Czy jest tam co robić? Czy możliwe jest połączenie funkcji mieszkalnej i turystycznej.

    https://radiopoznan.fm/n/