NA ANTENIE: Świąteczny program Radia Poznań
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Ruch Palikota kontra AKO

Publikacja: 04.10.2013 g.09:30  Aktualizacja: 04.10.2013 g.12:36
Poznań
Poznański Ruch Palikota odpowiada na list Akademickiego Klubu Obywatelskiego w sprawie tak zwanej ustawy antydyskryminacyjnej. Chodzi o przygotowywane przez Ruch Palikota i Sojusz Lewicy Demokratycznej dostosowanie polskiego prawa do przepisów Unii Europejskiej.
Maciej Banaszak - Ruch Poparcia Palikota - Szymon Mazur
/ Fot. Szymon Mazur

Spis treści:

    Ruch Palikota zarzucił klubowi imienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego działania kompromitujące część środowiska akademickiego. "Ustawa porządkuje kwestie równouprawnienia, dyskryminacji i agresji wobec innych ludzi" - tłumaczy Maciej Banaszak, poznański poseł Ruchu Palikota. Jego zdaniem pismo Akademickiego Klubu Obywatelskiego konserwuje negatywne zjawiska. - Widać, że agresja wylewa się na stadiony i ulice i z tym trzeba walczyć. A listy, takie jakie pisze AKO, zamiast łączyć ludzi, dzielą ich - uważa.

    Na przywołane przez oponentów przykłady agresji i obrażania, także w Poznaniu, szef AKO profesor Stanisław Mikołajczak odpowiada, że takie sprawy - np. przejawy agresji, trzeba w oparciu o istniejące, normalne prawo, zgłaszać odpowiednim służbom, by winnych osądził sąd.

    Kilka dni temu członkowie Akademickiego Klubu Obywatelskiego zaprotestowali przeciwko promowaniu ideologii gender. Pod oświadczeniem - według prof. Mikołajczaka - podpisało się ponad trzysta osób, w tym wielu profesorów z Poznania, Krakowa i Warszawy.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 1
    igo. 04.10.2013 godz. 19:57
    Najkrócej rzecz ujmując SLD i Ruch Palikota, pod przykrywką nowelizacji Ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania, chce wprowadzić w Polsce homo dyktaturę.
    Projekt wprowadza zakaz dyskryminacji m.in. ze względu na tzw. „ekspresję płciową” i „tożsamość płciową”, co w praktyce będzie oznaczać, że publiczne epatowanie perwersyjnymi zachowaniami seksualnymi będzie chronione przez prawo, a sprzeciw wobec tych zachowań będzie karany.
    Tak więc po zatwierdzeniu ustawy lewackich posłów z SLD i RP nie będzie można bronić się przed dewiacjami seksualnymi z powodu możliwości oskarżeń o dyskryminację, ponadto dzieci wbrew woli rodziców będą przymuszane do zajęć w przedszkolach i szkołach prowadzonych przez seks edukatorów promujących „różne wizje seksualności”, a jakikolwiek sprzeciw zostanie uznany za akt dyskryminacji.

    Tak zwana nowelizacja ustawy uderzy więc przede wszystkim w rodzinę, wolność mediów, wolność gospodarczą no i oczywiście w autonomię Kościoła na czym bardzo Palikotowi zależy.

    Tak zwana nowelizacja, obok istniejącej już odpowiedzialności odszkodowawczej, przewiduje dodatkowo możliwość dochodzenia zadośćuczynienia finansowego. Pozywający nie będzie musiał zatem wykazać żadnej poniesionej szkody by uzyskać od pozwanego zadośćuczynienie a wystarczy stwierdzenie, że treści wywołały u niego poczucie zastraszenia, poniżenia lub upokorzenia lub, że uwłaczają mu w jakikolwiek sposób . Doprowadzi to do cenzury represyjnej narzucanej za pośrednictwem sądów i tworzyć będzie atmosferę zastraszenia. Projektowane, nowe brzmienie art. 2 ust. 1 ustawy rozszerza ochronę również na osoby prawne (m.in. stowarzyszenia i fundacje) oraz jednostki organizacyjne bez osobowości prawnej.
    Organizacje LGBT, będą mogły więc z powodzeniem wytaczać procesy wszystkim podmiotom prezentującym treści niezgodne z ich światopoglądem. Dziennikarzom, redakcjom gazet, gazetkom szkolnym, wydawnictwom zwiazkowym, reklamom i tak dalej.
    Nie będzie już że „..Każdy ma prawo do wolności wypowiedzi …” (art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz art. 11 Karty Praw Podstawowych UE).

    Nowelizacja ograniczy równiż zasadę swobody umów. W art. 5 pkt 3, dotychczas obowiązująca ustawa wyraźnie stwierdza, że jej postanowień nie stosuje się do swobody wyboru strony umowy, chyba że wybór ten jest oparty na płci, rasie, pochodzeniu etnicznym lub narodowości. Nowelizacja uchyla ten przepis co oznacza, że nie będzie można odmówić świadczenia swoich usług polegających na • obsłudze celebracji pozorujących zawieranie homoseksualnych małżeństw, • obsłudze imprez agresywnie promujących zachowania homoseksualne; i tym podobne.
    Po wejściu w życie nowelizacji, KAŻDA odmowa zawarcia umowy może skutkować oskarżeniem o dyskryminację i przymusem zawarcia umowy z kimś, z kim nie chcemy tego czynić. Projektodawcy chcą również aby przepisy ustawy dotyczyły wszelkich usług edukacyjnych – nie tylko tych, świadczonych przez placówki oświaty i szkolnictwa wyższego ale i kursów językowych, zawodowych, doskonalących itp. Jedyny wyjątek czyni się dla szkół kształcących oddzielnie chłopców i dziewczęta, a i to wyłącznie ze względu na płeć. Wciąż nie będzie można zatem oskarżyć szkoły męskiej o dyskryminację dziewczynek, jednak, szkoła męska nie będzie mogła odmówić n.p. zatrudnienia homoseksualisty jako nauczyciela W-F.
    Zabronione będzie również różnicowanie sytuacji ze względu na płeć w związku z charakterem wykonywanych w pracy zadań. Zatrudnianie n.p. kobiet jako sekretarek, lub mężczyzn jako tragarzy może zostać potraktowane jako akt dyskryminacji.