Ruch Palikota zarzucił klubowi imienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego działania kompromitujące część środowiska akademickiego. "Ustawa porządkuje kwestie równouprawnienia, dyskryminacji i agresji wobec innych ludzi" - tłumaczy Maciej Banaszak, poznański poseł Ruchu Palikota. Jego zdaniem pismo Akademickiego Klubu Obywatelskiego konserwuje negatywne zjawiska. - Widać, że agresja wylewa się na stadiony i ulice i z tym trzeba walczyć. A listy, takie jakie pisze AKO, zamiast łączyć ludzi, dzielą ich - uważa.
Na przywołane przez oponentów przykłady agresji i obrażania, także w Poznaniu, szef AKO profesor Stanisław Mikołajczak odpowiada, że takie sprawy - np. przejawy agresji, trzeba w oparciu o istniejące, normalne prawo, zgłaszać odpowiednim służbom, by winnych osądził sąd.
Kilka dni temu członkowie Akademickiego Klubu Obywatelskiego zaprotestowali przeciwko promowaniu ideologii gender. Pod oświadczeniem - według prof. Mikołajczaka - podpisało się ponad trzysta osób, w tym wielu profesorów z Poznania, Krakowa i Warszawy.