Strażnicy miejscy zostali wezwani na poznańskie Rataje do szczeniaka, który był pod wpływem alkoholu. Właścicielka to Rumunka, która żebrała na ulicy. Pies trafił do poznańskiego schroniska. Lekarze potwierdzili obecność alkoholu we krwi szczeniaka.
Pies leżał pod kroplówką, dostał leki, trzeba było z niego wypłukać toksyny. Na szczęście - według ustaleń lekarzy - wątroba nie została uszkodzona. Według wstępnych ustaleń strażników miejskich kobieta upoiła psa, by był spokojny, zasnął i nie przeszkadzał jej w zbieraniu pieniędzy.