Było głośno, kolorowo i też świątecznie, bo część samochodów była przystrojona lampkami. Przeważały Dodge, Mustangi i Chevrolety - mówi współzałożyciel klubu Amcars Leszno Marcel Luck.
Mamy nowe samochody, które mają po 700 koni mechanicznych, po klasyczne, ikoniczne modele. Część uczestników pokonała nawet 300 kilometrów, by zaprezentować swoje maszyny leszczyńskiej publiczności
- przyznał Marcel Luck. Organizatorzy liczyli na 70 pojazdów, jednak frekwencja przerosła oczekiwania. Właściciele aut zgodnie podkreślali, że to nie tylko pojazdy, ale przede wszystkim styl życia i pasja.
Jednym z uczestników był Remigiusz Koprowski ze Strzelna, który przyjechał Corvette c8 z 2020 roku.
Ma około 500 koni, 2,8 sekundy do setki. Amerykańskie auta cechuje przede wszystkim niezawodność. Nie ma zbędnych dodatków, które najczęściej ulegają awarii w samochodach produkcji europejskiej
- przyznał Koprowski.
Był to pierwszy tak duży zlot organizowany przez klub Amcars Leszno, który działa od kilku miesięcy.