Rynek został zaprojektowany jako miejsce spotkań, spacerów i odpoczynku. Pojawiło się dużo ławek czy fontanna sensoryczna.
Burmistrz Sławomir Kosmalski podkreśla, że pełny efekt inwestycji będzie widoczny wiosną.
Dotąd rynek osiecki pełnił w zasadzie funkcję zaasfaltowanego parkingu. W tej chwili można powiedzieć, że jest beton, ale tak naprawdę, gdybyśmy się przyjrzeli, to widzimy dwa razy więcej zieleni. Jest mnóstwo nasadzeń nowych drzew i krzewów. Gdy tylko to wszystko zakwitnie, zazieleni się, myślę, że będziemy mogli w pełnej okazałości podziwiać nowy, prawdziwy, piękny rynek w Osiecznej
- zaznaczył Sławomir Kosmalski.
Przebudowa rynku od początku wywoływała wiele emocji wśród mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców. Najwięcej dyskusji dotyczyło liczby miejsc parkingowych, bo pierwotnie planowano, że z około 80 pozostaną jedynie 22. Ostatecznie projekt zmieniono i do dyspozycji kierowców będzie 40 miejsc postojowych. Gmina przygotowała jednak alternatywne miejsca i jak podkreśla burmistrz, zrekompensowano je z nawiązką.
Na styczeń zaplanowano odbiory techniczne. Zdania mieszkańców odnośnie inwestycji są podzielone.
Mnie się tak zbytnio nie podoba, za dużo jest tego betonu. Jeszcze więcej zieleni powinno być
- przyznała jedna z mieszkanek.
Podoba mi się, jest ciekawie, na pewno trochę się pozmieniało. Zobaczymy jak rynek będzie prezentował się wiosną
- dodał kolejny z rozmówców.
Koszt inwestycji to prawie 4 miliony 400 tysięcy złotych, z czego 2 miliony pokryło dofinansowanie z rządowego programu Polski Ład.