NA ANTENIE: ZARAZ SIE ZACZNIE/SKUBAS, KWIAT JABLONI
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Kolejne auto zablokowane na przejeździe w Puszczykowie

Publikacja: 04.04.2019 g.21:06  Aktualizacja: 04.04.2019 g.21:16 Rafał Regulski
Poznań
Kolejne auto utknęło pod szlabanem na przejeździe kolejowym w Puszczykowie, gdzie w środę pociąg zmiótł karetkę pogotowia, zabijając dwie osoby i raniąc trzecią.
Puszczykowo karetka - Rafal Regulski
/ Fot. Rafal Regulski

Spis treści:

    W czwartek skończyło się na uszkodzonej rogatce. Incydent pokazała telewizja Polsat. Około siódmej rano pod opadające rogatki wjechało auto dostawcze. Kierowca zmagał się chwilę z opartym na dachu szlabanem. Zachowanie kierowcy komentuje rzecznik Polskich Linii Kolejowych Karol Jakubowski:- Prawdopodobnie zlekceważył czerwone światło. Kolej zgłosiła sprawę policji. Rogatka została naprawiona.

    Mieszkańcy Puszczykowa opowiadają jednak, że do takich sytuacji dochodzi co jakiś czas, od kiedy rogatki opuszczane są automatycznie: - Znajomy wrzucił do Internetu film, na którym widać, jak kobieta dostała się autem pomiędzy zamknięte rogatki i szlaban uderzał w dach samochodu - relacjonował nam puszczykowianin.

    Rzecznik PLK uważa, że automatyczny system działa tam prawidłowo. Opisuje, że nadjeżdżający pociąg z odległości 1000 - 1300 metrów od przejazdu uruchamia sygnalizację świetlną i dźwiękową, która zobowiązuje każdego użytkownika drogi do zatrzymania się przed przejazdem. Następnie zamykane są rogatki najazdowe, które uniemożliwiają wjazd na przejazd drogowo-kolejowy. Na koniec opuszczane są rogatki zjazdowe. Ta kolejność zamykania przejazdu umożliwia opuszczenie go tym, którzy zdążyli na niego wjechać przed zapaleniem się czerwonego światła.


    Stosowanie się do sygnałów świetlnych i dźwiękowych w ocenie rzecznika PLK jest gwarancją bezpieczeństwa. Karol Jakubowski podkreśla, że w ostatnim półroczu PLK nie miały żadnych sygnałów, aby na tym przejeździe coś działało nieprawidłowowo.

    https://radiopoznan.fm/n/Eil0IB