Za nami weekend - ciekawe kto z Państwa był na grzybach? Może w Puszczy Noteckiej - popularnej wśród grzybiarzy z całej Wielkopolski? Zbieranie grzybów zaczyna się z początkiem lata od kurek, a co znajdziemy w lesie teraz?
Czy Wielkopolanie cieszą się z tego, że już nie ma tak wielu wycieczek grzybiarzy spoza naszego terenu... Czy to znaczy, że więcej grzybów zostaje dla nas?
Czy znają się Państwo na grzybach? Skąd czerpią Państwo wiedzę o nich? - czy ktoś chodzi po lesie z atlasem grzybów? Ile mamy gatunków grzybów uznanych przez Sanepid za jadalne? Grzybiarz i saper mylą się tylko raz! Nie ryzykujmy! - inspektorzy Sanepidu we wszystkich miastach zapraszają - w godzinach urzędowania można przyjechać, grzyby sprawdzić.
Żeby grzyby nam nie zaszkodziły , ważna jest sama technika zbierania i ich przechowywanie - przypomina Danuta Kmieciak z pilskiego Sanepidu. Co do tego jak zbierać grzyby wykręcać czy wyrywać, wycinać - zdania są podzielone, warto więc posłuchać leśniczego. W co Państwo zbierają grzyby? Czy mają Państwo specjalne akcesoria? (kozik, koszyk).
Czy grzybobranie to rodzaj corocznego rytuału? Czy wiedza o grzybach, miejscach, w których zawsze są, jest przekazywana w rodzinie z pokolenia na pokolenie? Może zdarzają się jeszcze firmowe wyjazdy grzybobrania? Przed laty o godz. 5 rano autobusy zakładowe wyjeżdżały z grzybiarzami, teraz autobusów w lesie nie widać, grzybiarzy też jakby trochę mniej. Jak wyglądają Państwa wyprawy? Czy potrzebny jest wjazd z domu przed świtem, żeby, gdy zrobi się jasno, być już w lesie? Jakie kierunki Państwo wybierają? - Wronki, Porażyn, Czarnków?
Wciąż dużym problemem jest pozostawianie śmieci w lesie. Potwierdzają to mieszkanki Zielonej Góry niedaleko Obrzycka, panie Iwona i Cecylia, które codziennie chodzą do lasu i widzą co się dzieje. Problemem dla strażników leśnych są też "chwilowe" zaginięcia grzybiarzy.
Jaki macie Państwo sposób na orientację w lesie? Czy sprawdzają się stare metody - północ południe, mech na drzewie, czy raczej w użyciu jest GPS i nawigacja w telefonie? Niedawno przez dwie doby w okolicach Złotowa policja poszukiwała zaginionego 74-latka . Mężczyzna zgubił się i spędził noc w lesie. Szukali go policjanci, strażacy i sąsiedzi.
Panie Cecylia i Iwona codziennie chodzą na grzyby. Od rana. Potem kosze i łubianki wystawiają przy drodze i czekają na chętnych, których jest dużo. Inspektor Sanepidu radzi, żeby - jeśli zdecydowaliśmy się grzyby kupić - kupować te z atestem. Jeśli robimy to na rynku możemy poprosić sprzedającego o dokument potwierdzający co to za grzyby, czy są jadalne, kiedy były zbierane. Sanepid przypomina, że zakupy przy drogach tak bezpieczne nie są - ale możemy z tymi kupionymi pod lasem też udać się do grzyboznawcy Sanepidu.
Wciąż zdarzają się pytania o olszówki. Jadły je nasze babcie i prababcie, ale od kilkunastu lat słyszymy, żeby lepiej ich nie zbierać. I jeszcze jedno - najważniejsze , jeśli po zjedzeniu grzybów poczujemy się źle natychmiast powinniśmy zawiadomić lekarza. Pamiętajmy - zbierajmy tylko grzyby, które znamy. Jeśli po całym dniu grzybobrania na dnie koszyka zamajaczy zaledwie kilka jadalnych grzybów - nic się nie stanie.
Kto z Państwa zbiera grzyby? Gdzie i jakie? Czego z lasu nie zabierać? Jak nie zgubić się w lesie?