Informacje, o tym, że pieniądze wreszcie się znalazły przywiózł z Warszawy minister transportu Sławomir Nowak. Przyznał, że dziura w obwodnicy to sprawa wstydliwa.
Drogowcy szacują, że koszt inwestycji to około 160 milionów złotych. Ogłoszono już przetarg na wykonanie prac. Roboty ruszą wiosną przyszłego roku. Wykonawca będzie miał 18 miesięcy na wybudowanie brakującego odcinka obwodnicy, ale droga ma być przejezdna po 14 miesiącach.
W ramach umowy wykonawca wybuduje ponad 5 km drogi oraz trzy obiekty mostowe i węzeł drogowy na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką nr 184. Inwestycja będzie w całości finansowana ze środków Krajowego Funduszu Drogowego. Pieniądze na budowę brakującego odcinka obwodnicy pochodzą z oszczędności przy innych inwestycjach drogowych w Polsce. W ramach realizacji Zachodniej Obwodnicy Poznania, 30 października udostępniono kierowcom 7,8 km odcinek S11 Złotkowo - Rokietnica (etap IIa).
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, Zachodnia Obwodnica Poznania będzie przejezdna w całości w 2014 roku. Do tego czasu kierowcy muszą jakoś sobie radzić jeżdżąc drogami lokalnymi.
