Średni i niższy personel medyczny to chyba najbardziej zaniedbane finansowo grupy zawodowe w ostrowskim szpitalu. Od niemal siedmiu lat salowe i pielęgniarki nie miały podwyżki, a ich zarobki wynoszą średnio po ok. 1200 zł netto miesięcznie, plus wypracowane dodatki.
Nic więc dziwnego, że gdy po raz pierwszy od kilku lat szpital w Ostrowie Wielkopolskim wypracował zysk, związkowcy zażądali podwyżek. Negocjacje odbywały się w dość nerwowej atmosferze. Jeden z nich zagroził, że w razie niespełnienia jego żądań, przeprowadzi głodówkę protestacyjną. Zapowiedział też zaostrzenie protestu przez swoje koleżanki i kolegów.
Szybciej jednak doszło do porozumienia dyrekcji szpitala ze związkowcami i ostatecznie do głodówki nie doszło.
Dyrekcja szpitala uzgodniła ze związkowcami, że podwyżki obejmą tych pracowników, którzy zarabiają 2600 zł brutto i mniej. Te osoby będą mogły doliczyć do podstawy wynagrodzenia kwotę 110 zł brutto miesięcznie. W tym roku szpital przeznaczy na podwyżki 500 tys. zł. W przyszłym roku potrzeba będzie na ten cel ok. 1 mln 500 tys. zł.