- Nigdy świadomie nie współpracowałem ze służbami bezpieczeństwa, choć nie zaprzeczam, że miałem z nimi kontakt, bo sprawowałem w tym czasie funkcje publiczne - mówi Andrzej Jasiłek. - Nie poddaje się i walczę dalej. Będę bronił swojego dobrego imienia i honoru - zapowiada.
Burmistrz Okonka i jego pełnomocnik będą wnosic o kasację orzeczenia poznańskich sądów, którego konsekwencją jest 5-letni zakaz pełnienia funkcji publicznych. Burmistrz straci mandat, jeżeli Rada Miejska stwierdzi jego wygasnięcie. Jeżeli tego nie uczyni, zrobić to może wojewoda wielkopolski. Od każdej z tych decyzji przysługuje burmistrzowi odwołanie.