Wznowienie sprawy nie oznacza, że proces będzie się toczył od nowa. Poznański sąd nie będzie ponownie przesłuchiwał świadków i badał dowodów. To wszystko zrobił sąd w angielskim Exeter. Poznański sąd zajmie się tylko karą - podwójnym dożywociem orzeczonym za gwałt i pobicie mieszkanki Exeter. Zajmie się dlatego, że marcowa nowelizacja Kodeksu Karnego zezwala na zmianę kar Polakom skazanym za granicą, kiedy ich wysokość odbiega od kar orzekanych w naszym kraju. W Polsce Jakub Tomczak dostałby maksymalnie 12 lat więzienia.
Czy taką karę wymierzy mu poznański sąd - okaże się w najbliższych miesiącach. Sąd będzie musiał wziąć pod uwagę zastrzeżenie brytyjskiego sądu, że poznaniak może ubiegać się o przedterminowe zwolnienie dopiero po dziewięciu latach. To, że SN wznowi postępowanie, było pewne. Wątpliwości nie mieli obrońcy poznaniaka. W tej chwili można powiedzieć jedno - nowy wyrok dla Jakuba będzie łagodniejszy.
Skazany przez cały czas nie przyznaje się do winy. Podstawą wyroku sądu w Exeter była zbieżność jego materiału DNA ze znalezionym na ciele ofiary. Także ten dowód kwestionują polscy obrońcy Jakuba T. W piśmie do SN oraz w równoległym wniosku do prezydenta o skorzystanie z prawa łaski wobec ich klienta zwracają uwagę na opinię polskiego biegłego, który podważył brytyjską ekspertyzę DNA zarzucając jej liczne błędy.
(PAP+Radio Merkury)