W 2009 roku kobiecie odebrano dziecko tuż po porodzie. Jej pełnomocnik domagała się ukarania lekarki, która przeprowadziła zabieg sterylizacji. Adwokat twierdziła, że został wykonany wbrew woli pacjentki. - Sąd Rejonowy w Szamotułach uznał, że lekarka nie naruszyła prawa. Sąd uznał, że był zabieg wykonany podczas cesarskiego cięcia, był zabiegiem ratującym życie i była konieczność jego wykonania - powiedziała Radiu Merkury sędzia Joanna Ciesielska-Borowiec.
Decyzja sądu nie jest prawomocna. Wcześniej postępowanie w tej sprawie umorzyła prokuratura. Uznała, że pozbawienie płodności było uzasadnione z medycznego punktu widzenia. Cały czas w sądzie w Szamotułach trwa postępowanie dotyczące ograniczenia praw rodzicielskich małżeństwa Szwaków nad czworgiem ich dzieci, w tym najmłodszą dziewczynką, która po dwóch miesiącach wróciła do rodziców.