O prawo do adopcji Zosi starały się dwa młode małżeństwa. "Dziecko było tylko jedno. Decyzja nie była łatwa" - powiedziała mi tuż po zakończeniu posiedzenia, zapłakana sędzia Alina Radny. Dziewczynka trafi do pary wskazanej przez ośrodek adopcyjny. Drugie małżeństwo walczyło o dziecko samodzielnie.
Teraz, w ciągu 21 dni, ma prawo wystąpić do sądu o uzasadnienie wyroku, ma prawo się od niego odwołać. Nie wiadomo czy to zrobi. Jeśli tak się stanie, procedura adopcyjna się wydłuży. Jeśli nie, pod koniec czerwca Zosia będzie już w nowym domu, z nowymi rodzicami. Na razie jednak dziewczynka pozostanie w szpitalu w Grodzisku.