NA ANTENIE: 90 zjawisk z lat 90-tych
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Sąsiedzi alarmują: urzędnicy oddali zwierzęta osobom, które już raz je zaniedbały

Publikacja: 09.07.2025 g.16:22  Aktualizacja: 10.07.2025 g.10:38 Krzysztof Polasik
Poznań
Poznańscy urzędnicy zwrócili zwierzęta rodzinie, która trzyma je w złych warunkach i bez zgody wlaściciela mieszkania. Koci mocz cuchnie na klatce schodowej i na chodniku pod balkonem.
interwencja łazarz - Gracjan Jaworski - Radio Poznań
Awantury, odór i zaniedbane zwierzęta. Trudna sytuacja lokatorów na Łazarzu / Fot. Gracjan Jaworski (Radio Poznań)

Spis treści:

    Na początku czerwca Krajowy Inspektorat Ochrony Zwierząt odebrał parze zajmującej lokal dziewięć kotów i 16-letniego psa.

    Jak tłumaczy Małgorzata Mielcarek z inspektoratu, o interwencję prosiła osiedlowa radna z Łazarza.

    Były zaniedbane, nie były nigdy leczone. Pies nie był szczepiony. Nie były nigdy u weterynarza. Były zapchlone, wychudzone. Ponadto warunki, w których bytowały, były niedopuszczalne -  zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt sam brak wody czy szczepień jest formą znęcania się nad zwierzęciem.

    Zwierzęta wróciły do lokalu na Łazarzu – mimo podpisanego zrzeczenia

    Właściciele podpisali przygotowany przez organizację formularz, w którym zrzekają się psa i kotów. Zwierzęta trafiły do poznańskiego schroniska, ale pod koniec miesiąca wróciły do mieszkania na Łazarzu.

    Agata Chęcińska z Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Poznania wyjaśnia, że para zakwestionowała decyzję inspektorów.

    Mieliśmy zatem do czynienia z sytuacją, w której dziewięć kotów i jeden pies znajdowały się w schronisku bez zrzeczenia się ich przez właścicieli. Nie było zatem żadnych przesłanek do dalszego przebywania zwierząt w schronisku - nie miały one bowiem statusu zwierząt po zrzeczeniu ani odebranych interwencyjnie

    tłumaczy Agata Chęcińska.

    Organizacje prozwierzęce mogą w niektórych sytuacjach odbierać zwierzęta bez zrzeczenia się praw przez właścicieli, ale powinny od razu zawiadomić urząd miasta. Małgorzata Mielcarek z Krajowego Inspektoratu Ochrony Zwierząt tłumaczy, że nie złożyła takiego pisma, bo według niej opiekunowie zwierząt zgodnie z przepisami zrzekli się praw do czworonogów.

    Sąsiedzi skarżą się na odór i zakłócanie porządku

    Właściciel lokalu, Jacek Stengert, nazywa parę „dzikimi lokatorami”, ponieważ od grudnia nie płaci za najem. Jak podkreśla, nie wyraził zgody na przebywanie w mieszkaniu zwierząt. Trwa postępowanie eksmisyjne.

    Para nie chciała rozmawiać z naszym reporterem.

    Wielokrotne interwencje policji

    Od początku roku policja interweniowała w lokalu kilkukrotnie. Jak powiedział nam oficer prasowy poznańskiej policji, podkom. Łukasz Paterski, zgłoszenia dotyczyły awantur oraz nielegalnego pobierania gazu. Wszystkie media w mieszkaniu zostały odłączone.

    Policja nie potwierdza jednak, aby kiedykolwiek w lokalu znaleziono narkotyki, chociaż jego właściciel podejrzewa lokatorów o handel substancjami psychotropowymi.

    Według jego informacji, w maju parze odebrano nieletnią córkę. Dziewczynka przebywa obecnie u babci.

    https://radiopoznan.fm/n/GU1Q5L