Przybyło zakażonych żółtaczką w poznańskim szpitalu. Kluczowy będzie następny tydzień
- Mecze są rozgrywane w tym miejscu od ponad dwudziestu lat i do tej pory nigdy nie było podobnej sytuacji – przyznał wiceprezes klubu Dariusz Wojtkowiak.
Skargi pojawiają się w dniu meczu, czyli w soboty. My jesteśmy w stanie pójść na kompromis. Jeśli ktoś by ktokolwiek chciałby z mieszkańców przyjść porozmawiać, możemy usiąść do stołu.
- zapewnia Wojtkowiak.
Mieszkańcy domów w pobliżu stadionu, z którymi rozmawiał nasz reporter są zaskoczeni skargami wpływającymi do klubu.
- Jest głośno jak na stadionie, ale wybierając tą lokalizację, nie można było spodziewać się czegoś innego.
- Czy mogłaby być ciszej? No to są imprezy plenerowe. Nie, mam nic przeciwko. Wręcz dla nas jest ta lokalizacja atutem. Zachętą do uprawiania sportu dla nas i naszych dzieci.
- mówili.
Pod koniec roku weszła w życie ustawa, która nie pozwala już stosować norm hałasu w odniesieniu do infrastruktury sportowej. W przeszłości brak odpowiednich zapisów doprowadził do likwidacji boiska na poznańskim Strzeszynie, na które skarżyła się część mieszkańców osiedla.