Stadion Miejski - co oprócz meczu?
W poniedziałek Sejmik rozpatrzył wniosek marszałka Marka Woźniaka, na którego ręce Wojtasiak złożył dymisję. Mimo że radni klubu PO wstrzymali się od głosu, wystarczyła zwykła większość. Podczas posiedzenia radni PO podkreślali, że pod względem merytorycznym Wojtasiakowi nic nie można zarzucić.
Radni PO mówili, że do dymisji Wojtasiaka doszło ponieważ przepisy ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej są niesprawiedliwe. Samorządowców traktują dużo bardziej restrykcyjnie niż administrację rządową. Zdziwieni takimi wypowiedziami wyrażali radni Prawa i Sprawiedliwości. - Platforma rządzi już tyle lat, że mogła zmienić to prawo - mówi radny PiS Błażej Spychalski.
Sejmik ma teraz miesiąc na powołanie nowego wicemarszałka. - Ławka w Platformie Obywatelskiej nie jest krótka i nie będzie problemu ze znalezieniem kogoś. Z drugiej strony bardzo trudno będzie znaleźć tak doświadczoną osobę jak wicemarszałek - powiedział obecny na głosowaniu szef PO w Wielkopolsce Rafał Grupiński.
Wojtasiak zajmował się służbą zdrowia i unijnymi funduszami. Ponad 2 tygodnie temu CBA zarzuciło mu złamanie ustawy antykorupcyjnej. Jako wicemarszałek nie powinien zasiadać we władzach prywatnej spółki ani posiadać udziałów w innej firmie. W czwartek Wojtasiak złożył dymisje na ręce marszałka Woźniaka. Decyzja sejmiku była więc formalnością.
Według CBA, Wojtasiak pełnił funkcje wicemarszałka będąc zarazem we władzach prywatnej spółki. Agenci biura zarzucili mu też, że w ubiegłym roku kupił udziały w innej spółce. Odwołanie to nie koniec problemów wicemarszałka. Przewodniczący Sejmiku Lech Dymarski będzie musiał teraz zbadać prawdziwość oświadczenia majątkowego, w którym Wojtasiak nie przyznał, że zasiada we władzach prywatnej spółki. W tym przypadku Wojtasiak może stracić mandat radnego.