Gdy wyciągnęli ciało na brzeg okazało się, że mężczyzna ma rany zadane ostrym narzędziem, najprawdopodobniej nożem – na gardle i w okolicach klatki piersiowej.
Ustalono już tożsamość ofiary. Okazało się, że to 28-latek – mieszkaniec pobliskiej miejscowości w gminie Skulsk. Na brzegu kanału przy śluzie, zaparkowany był jego samochód – citroen. Miał otwarte drzwi, ale jak powiedział nam rzecznik konińskiej policji Marcin Jankowski, nic z niego nie zginęło. Wiele w tej sprawie wskazuje na morderstwo. Co było bezpośrednią przyczyną śmierci - utonięcie czy ciosy zadane nożem - ustali sekcja zwłok.