Jan Filip Libicki decyzję w tej sprawie uzależnia od opinii środowisk katolickich i Kościoła. W porannej rozmowie Radia Poznań stwierdził, że będzie to istotne i przeważające.
"Nasi przyjaciele koalicjanci, którzy tę ustawę przygotowali powiedzieli, że to pierwszy krok na długiej drodze" - mówił dziś senator PSL.
Jeśli to miałoby przygotować pewne rzeczy praktyczne, to ja mógłbym się nad tym zastanowić. Natomiast jeśli to ma być tak, że to ma być pierwszy krok na drodze, gdzie na końcu tej drogi jest np. adopcja dzieci przez pary jednopłciowe, to ja tego kroku nie chcę i nie chciałbym robić
- mówi senator.
Jan Filip Libicki mówił, że jeżeli w tej sprawie komisja Episkopatu do spraw rodziny wypowie się krytycznie, to dla niego będzie to - jak stwierdził - dość ważny głos w podejmowaniu decyzji.
Jeśli dzisiaj takich głosów nie ma, to rozumiem, że te ciała badają ten projekt. Jak go też badam i nie wiem ostatecznie, jak zagłosuję
- zaznaczył senator.
Polityk PSL mówił dziś, że wystąpił z Platformy Obywatelskiej w 2018 roku, bo uznał, że w sprawach światopoglądowych nie może głosować zgodnie z własnym przekonaniem. Według Jana Filipa Libickiego warunkiem jego członkostwa w PSL była możliwość głosowania w takich sprawach, jak związki partnerskie, zgodnie z własnymi poglądami.