Seniorzy chcą, by wpuszczono ich do Domu Tramwajarza. Przypominają, że w tym miejscu odbywało się wiele rozmaitych imprez. Budynek należy do ZKZL-u, którego prezes Jarosław Pucek mówi, że seniorzy zostali stąd wyrzuceni nie bez powodu. - Budynek był wykorzystywany przez wiele miesięcy bezumownie. Ktoś organizował tu imprezy, za które brał pieniądze, a robił to bez naszej wiedzy - wyjaśnia.
Seniorzy z dwóch klubów seniora, które działały w Domu Tramwajarza mówią, że nie mają sobie nic do zarzucenia.
Do ZKZL-u zgłosiły się trzy podmioty, chcące być operatorami Domu Tramwajarza, Jarosław Pucek zapowiada rozmowy w tej sprawie, nie wyklucza, że nowy operator będzie działał m.in. na rzecz seniorów.