Bednarek pojedzie przez Trójmiasto do Świnoujścia i z powrotem, by promować budowę hospicjum w Środzie. Mówi, że do jazdy wybrał pojazd, który ma na niego zwracać uwagę.
- Gdybym pojechał zwykłą kolarzówką, to dla wielu byłoby to normalne - powiedział radiu Poznań.
Jego Wigry 2 to oryginalny polski produkt z 1976 roku. - Z powodu małych 20-calowych kółek niektórzy mówią, że to rower dziecięcy - śmieje się cyklista.
Pojazd nie ma przerzutek. Bednarek nie liczył, ilu 'depnięć' na kilometr potrzebuje, ale wie, że optymalna prędkość z jaką się będzie poruszał to 12 km/h.
Śmiałek ciągnie za sobą przyczepkę, w której ma rzeczy osobiste, ulotki hospicjum, namiot, zapasowe koła, opony, szprychy i łańcuch.
Przyczepka waży 30 kg. Bednarek jedzie sam, bez jakiejkolwiek asysty. W razie poważnej awarii będzie dzwonił do umówionego serwisanta. Podróż zajmie mu cały miesiąc.