Nos zniknął z namiotu, w którym były także inne rekwizyty. Dodajmy, że poszukiwany rekwizyt osadzony jest na hulajnodze i jest dość szeroki.
W Poznaniu kilka lat temu doszło do podobnej kradzieży. Dwóch podpitych młodzieńców ukradło konia Świętego Marcina i jechało nim przez miasto. Tutaj jednak skończyło się na policyjnej interwencji, ponieważ jadący rekwizyt zauważyły służby obsługujące monitoring miejski.