Prokurator Jerzy Maćkowiak mówi, że na miejscu polowania zostały zabezpieczone ślady i broń. Śledczy powołają też biegłego z dziedziny balistyki, który czy był to strzał w kierunku poszkodowanego czy rykoszet.
Mężczyzna, który strzelał, został już przesłuchany. Prokuratura nie chce jednak ujawniać szczegółów. Wszyscy uczestnicy polowania zostali przebadani alkomatem. Myśliwy, który strzelał, miał dodatkowo pobraną krew. Wstępne badania wykazały, że wszyscy myśliwi byli trzeźwi.
W polowaniu uczestniczyli pracownicy Nadleśnictwa Karczma Borowa.