Chłopak wyszedł z domu i zapadł się pod ziemię. Ostatni raz widziano go na dworcu PKP w Słupcy, gdy wsiadał do pociągu jadącego do Poznania.
Niemieccy policjanci zatrzymali chłopaka razem z drugim nastolatkiem tuż przy granicy z Polską. Odwieźli go do posterunku straży granicznej w Zgorzelcu. Tam odebrała go matka.