Podczas dzisiejszego obchodu, Marta Frysiak z MOPR po raz kolejny zachęcała do skorzystania z ogrzewalni lub noclegowni, gdzie zdecydowanie łatwiej przetrwać zimę.
No mamy tutaj ciepło. Ja byłem i wiem jak tam jest. Wróciłem z powrotem. My mamy maszynkę z butlą gazową do ogrzewania i robienia kawy, herbaty
- przekonuje napotkany w pobliżu Warty pan Grzegorz.
Twierdzą, że wolą być tutaj, nie chcą podporządkowywać się regulaminowi placówki. Większość ma problem z alkoholem, dlatego też nie mogą się do tego punktu regulaminu stosować
- mówi Marta Frysiak z MOPR.
Podczas wykonywania obowiązków pracownikom MOPR towarzyszą policjanci. Podkomisarz Łukasz Paterski z komendy miejskiej radzi, żeby w przypadku zauważenia bezdomnego potrzebującego pomocy poinformować służby, a funkcjonariusze zadbają o ich bezpieczeństwo. "Jeżeli natomiast spotkamy taką osobę na klatce - bądźmy wyrozumiali" - dodaje.
Wiem, jak taka sytuacja może wyglądać. Natomiast zastanówmy się. Czy przy tak siarczystym mrozie ta nasza przyjemność z takiego luźnego przejścia przez klatkę schodową nie jest mniej ważna, niż zatrzymanie kogoś na miejscu i żeby przetrwał tą noc. Zawsze możemy powiadomić służby. Oczywiście my przyjedziemy, zbadamy tą sytuację, zobaczymy, czy nie dochodzi do aktów dewastacji, ale miejmy na uwadze to, co najważniejsze
- mówi Paterski.
Pracownicy MOPR przyznają, że potrzebujących przybywa, szczególnie kobiet.