Innymi słowy ratusz chce sprawdzić, co przedsiębiorcy robią ze śmieciami. Bo wieść gminna niesie, że nie wszyscy działają zgodnie z prawem.
"Mamy takie sygnały" - przyznaje burmistrz Adam Lewandowski i zapowiada, że kontrolerzy będą chcieli zobaczyć umowy z firmami wywozowymi, dowody opłat za wywóz i... kubły na śmieci. Pojawią się w szkołach, hotelach, restauracjach, biurach, urzędach, zakładach rzemieślniczych, sklepach, itd.
A dlaczego kontrole zostały zapowiedziane publicznie i z wyprzedzeniem? Bo tak naprawdę burmistrz nie chce nikogo karać, ale zależy mu, aby wszyscy wymogi ustawy spełnili. "Nie chcemy nikogo zaskakiwać" - potwierdza Lewandowski. Na pierwszy ogień pójdzie dzielnica Jeziorany, gdzie działa około 50 podmiotów gospodarczych i instytucji.