Rychwał wystawiał firmie z powiatu kaliskiego dwie faktury - za odbiór śmieci od mieszkańców i za wywiezienie ich na miejskie wysypisko w Koninie. Jednak odpadów wywożonych rzekomo z Rychwała do Konina w ostatnim czasie drastycznie przybyło. W październiku było ich o 90 ton więcej niż np. w lipcu i sierpniu. Burmistrz Stefan Dziamara, wspólnie z pracownikami i policją przygotował zasadzkę. Zatrzymano i zważono trzy śmieciarki, które wjechały do gminy. Okazało się, że wwiozły 25 ton odpadów. - Firma próbowała nam wcisnąć nie nasze śmieci - mówi Dziamara.
Z szefostwem firmy nie udało nam się skontaktować.
Teraz Rychwał nie musi już dopłacać do swoich odpadów. Drugi przetarg wygrało gminne Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. Jak mówi burmistrz cały system się bilansuje. Podobne problemy, tyle że z inną prywatną firmą ma także gmina Krzymów. Tam także samorządowcy podejrzewają, że obciążani są opłatami za nie swoje śmieci. Sprawę bada policja.