Worki pełne butelek przed biurami poselskimi. Konfederacja uderza w system kaucyjny
Jak przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak, podczas sekcji biegły nie był w stanie jednoznacznie określić przyczyny śmierci.
To są urazy głowy, zarówno zewnętrzne jak i wewnętrzne. Dziecko miało złamaną kość czaszki, ale również stwierdzono krwiak podtwardówkowy. Istniało też podejrzenie, że doszło do złamania żebra. Musimy czekać na ostateczną opinię z sekcji zwłok, potrzebne są do tego dodatkowe badania.
- mówi Wawrzyniak.
Śledczy podejrzewają, że dziecko było maltretowane przez kilka dni, w czasie kiedy jego matka przebywała poza Polską. Obywatelka Gruzji Tamar K. przyniosła syna do szpitala, ale nie zgłosiła żadnych urazów.
40-latka została zatrzymana razem z dwoma znajomymi z Mołdawii. Cała trójka usłyszała zarzuty narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo powstania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieudzielenia mu pomocy. Podejrzani zostali aresztowani na trzy miesiące.
Prokurator złożył wniosek o tymczasowy areszt poszukiwawczy ojca dziecka Nazguriego K., żeby wydać za nim list gończy. Mężczyzna jest też poszukiwany w związku z rozbojem.
CZYTAJ TAKŻE: Niemowlę nie przeżyło, ojciec wciąż poszukiwany. Tragedia w poznańskim szpitalu