Mieszkańcy interweniowali na policji, w spółdzielni i w Sanepidzie. Długo nikt sprawą się nie zajął. Uciążliwy sąsiad jest właściwie bezkarny.
Konińska Spółdzielnia Mieszkaniowa próbuje się z tych samych powodów pozbyć innego uciążliwego lokatora. Sprawa w sądzie trwa już dwa lata. A bez nakazu sądowego - nic nie można zrobić.