Twórca powiedział w Polskim Radiu 24, że w ciągu pięciu lat pracy na planie miał obawy, że dzieła nie uda się dokończyć. Reżyser podkreślał, że czuje dużą odpowiedzialność przed publicznością, która czekała na podjęcie tego trudnego tematu. Reżyser powiedział, że wykonuje pewną misję dla wielu Polaków rozsianych na całym świecie, którzy chcieliby poznać prawdę o tym, co stało się w Smoleńsku.
Reżyser zdecydował się na opowiedzenie historii od strony dziennikarki zajmującej się tematem katastrofy, aby pokazać manipulację mediami. Antoni Krauze wyjaśnia, że bohaterka początkowo jest "zaangażowana w pracę po stronie kłamstwa". Zdobywając nowe informacje, orientuje się, że jest manipulowana. Według reżysera, w końcówce filmu widz może zobaczyć jej oczami, jak te zdarzenia mogły wyglądać. Fabuła obrazu osnuta jest wokół wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku i katastrofy rządowego samolotu, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent RP Lech Kaczyński i pierwsza dama Maria Kaczyńska.
Postać Lecha Kaczyńskiego gra w filmie Lech Łotocki - aktor Teatru Rozmaitości, wcześniej związany z teatrami poznańskimi. Z aktorem rozmawia Barbara Miczko-Malcher. (posłuchaj)
IAR/red