Są to pierwsze, wstępne wyniki badań wody. Przeprowadził je Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. - Ważna w ustaleniu przyczyny ekologicznej katastrofy okazała się próbka dostarczona przez wędkarzy- mówi szef kaliskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Jakub Kaczmarek. W próbce wody inspektorzy stwierdzili wysoką zawartość azotu, który jest wykorzystywany do nawożenia. Efektem był brak tlenu w stawie i śnięcie ryb.
Teraz inspektorzy ochrony środowiska będą ustalać, skąd nawozy spłynęły do stawu, w którym - jak szacują wędkarze - zginęło prawie 30 procent wszystkich ryb. Do wczoraj wędkarze wyłowi ze stawu ponad 1,5 tony śniętych ryb.