Od trzech lat troje aktorów należących do związku Zawodowego "Solidarność" nie występuje na scenie. W tej sprawie Jan Mosiński skierował pismo do Marszałka Województwa Wielkopolskiego i Ministra Kultury. - Mamy zapewnienie, że marszałek zajmie się sprawą. Doszliśmy do wniosku, że skoro sprawa jest w toku możemy zachować wstrzemięźliwość. To wcale nie oznacza, że manifestacji nie będzie, jeżeli nie będzie żadnych postępów w rozwiązaniu tego problemu - powiedział Jan Mosiński.
Dyrektor teatru Igor Michalski uważa, że postępowanie szefa kaliskiej Solidarności ma podtekst polityczny. Jego zdaniem dyrektor sceny oraz reżyser mają prawo obsadzania aktorów według własnego upodobania.