Andrzej Kosmala skończył 78 lat! Oto, jak zaczęła się jego przygoda z radiem i show businessem [ODSŁUCH WYWIADU]
Budynek i zwierzęta ratowało pięć zastępów straży pożarnej. Niestety zginęły prosięta i bydło - mówi oficer prasowy policji z Gniezna Anna Osińska.
M.in wyprowadzone z pożaru byk i jałówka były tak poparzone i zaczadzone, że padły. Natychmiast pojawiły się przypuszczenia o podpaleniu. Na miejsce wezwano przewodnika z psem topiącym, który szybko doprowadził policję do domu podpalacza, którego zatrzymano. Wczoraj gnieźnieńska prokuratura przedstawiła mu zarzuty uszkodzenia mienia i z ustawy o ochronie zwierząt
- mówi Anna Osińska.
Właściciel wycenił straty wstępnie na 100 tys. zł. Sprawcy grozi co najmniej 5 lat pozbawienia wolności. Działał też w warunkach recydywy, bo do czerwca zeszłego roku odsiadywał wyrok za inne podpalenia.