Domy na osiedlu stoją na kościelnym gruncie, a zarządca chce, by mieszkańcy wyprowadzili się. Przedstawiciele osiedla przyszli dziś na posiedzenie radnych. Przekonywali, że są nękani. Bronisława Waszkowiak apelowała do księży, w tym do arcybiskupa poznańskiego.
To jest nieetyczne dla pieniędzy, dla mamony, żeby tak działać przeciwko bliźniemu, drugiemu człowiekowi. Co innego mówią w kościele, czym innym się tam zajmują, a poza nim co robią?
- mówiła Bronisława Waszkowiak.
Mieszkańcy przekonywali, że wobec nich stosowane są metody czyścicielskie. Pokazywali radnym zdjęcia wyburzonych i zniszczonych budynków. Z takimi zarzutami nie zgadza się zastępca prezydenta Poznania Jędrzej Solarski.
Tu mówimy o takich przypadkach, kiedy mieszkańcy się wyprowadzili np. do mieszkań komunalnych i wtedy rzeczywiście, kuria, która jest właścicielem tego gruntu, chce ten teren, byłe budynki zniszczyć, zlikwidować, żeby tam ewentualnie nie przyszli bezdomni. Przecież mielismy takie przypadki
- podkreślił Jędrzej Solarski.
Radni zapewnili, że problemami Osiedla Maltańskiego będą zajmować się na posiedzeniu już istniejącej komisji mieszkaniowej. Za odrzuceniem projektu o powołanie specjalnej komisji zagłosowali wszyscy radni Koalicji Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości oraz klubu Lewica Polska 2050.
ZOBACZ TAKŻE: Kościół chce wysiedlić ludzi? | W Punkt