Podczas akcji zwierzę wpadło w panikę, zerwało się ze sznurka i ranne uciekło. Mieszkańcy widząc krwawiącą i przestraszoną lochę wezwali pogotowie dla zwierząt z Trzcianki. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożyli działacze organizacji. Grzegorz Bielawski z Pogotowia dla Zwierząt, którzy o umorzeniu sprawy dowiedział się od nas, powiedział że po zapoznaniu się z uzasadnieniem organizacja zdecyduje czy odwoływać się od decyzji prokuratora.
Jeszcze w lipcu tego roku, dziki z poznańskiego osiedla Kosmonautów zostały przetransportowane do szkółki leśnej w miejscowości Goraj. Już do końca życia będą dokarmiane przez ludzi. Bez pomocy mogłyby nie przeżyć, ponieważ zatraciły naturalne instynkty.