O byłym już pośle PiS Tomaszu Markowskim zrobiło się głośno w 2007 roku, kiedy okazało się, że pobierał z kasy Sejmu ryczałt na pokrycie kosztów pobytu w Warszawie. Jednocześnie był jednak formalnie właścicielem mieszkania w stolicy, a pod adresem stałego zameldowania w Bydgoszczy nie mieszkał. Sprawa trafiła do sądu karnego. Markowski został uniewinniony od zarzutu poświadczenia nieprawdy i oszustwa. Kancelarii Sejmu udało się jedynie wygrać z byłym posłem proces cywilny.
Więcej w reportażu Łukasza Kaźmierczaka.