NA ANTENIE: Rozmowa bardzo polityczna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Sprawa szpitala ponownie rozgrzała radę powiatu

Publikacja: 02.09.2025 g.19:25  Aktualizacja: 02.09.2025 g.19:25 Grzegorz Ługawiak
Środa Wlkp.
Nie ustaje zamieszanie wokół szpitala powiatowego w Jarocinie.
Łóżko szpitalne - Wojtek Wardejn
zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wojtek Wardejn

Spis treści:

    List otwarty w sprawie szpitala, bardzo krytyczny wobec zarządu placówki i władz powiatu, wystosował Bogdan Udzik, pierwszy przewodniczący jarocińskiej rady miejskiej po przemianach ustrojowych. Sprawa jarocińskiej lecznicy ponownie rozgrzała radę powiatu.

    List Bogdana Udzika odczytała na sesji radna Małgorzata Niestrawska-Kaźmierczak. Autor ma poważne obawy dotyczące dzietności. 

    Bez dzieci zginiemy

    - mówił na sesji.

    Były samorządowiec i sędzia na powiecie nie zostawił suchej nitki. Jego zdaniem, poprzez błędne decyzje powiat "sabotuje w istocie wysiłki gmin na rzecz zwiększenia dzietności".

    Z listu wynika, że jedną z głównych błędnych decyzji było zdaniem Bogdana Udzika powierzenie kierowania szpitalem Beacie Walczak-Silskiej.

    Szpital powiatowy jest zarządzany przez osobę wyjętą z kapelusza

    - uważa Udzik.

    W obronie szpitala stanął przewodniczący jarocińskiej rady Mirosław Drzazga. Zapewnił, że wysiłków gmin dla podniesienia dzietności "powiat nie niweczy".

    Także zarzut dotyczący prezes szpitala przewodniczący uznał za chybiony. 

    Jest to osoba merytorycznie dobrze przygotowana

    - mówił Drzazga.

    Przewodniczący jarocińskiej rady po raz kolejny zapewnił, że nie ma mowy o likwidacji.

    Nie mówimy, że będzie likwidowany oddział położniczo-ginekologiczny, nie mówimy

    - podkreślał Mirosław Drzazga.

    Chodzi o wyłącznie o restrukturyzację - usłyszały znowu obecne na sali pielęgniarki i położne.

    Powodem trudnej sytuacji i trwającej restrukturyzacji są przede wszystkim straty finansowe. Według danych starostwa oddział ginekologiczno-położniczy generuje rocznie ponad 5 milionów złotych deficytu, a neonatologia w pierwszym półroczu 2025 roku wygenerowała kolejny milion. Cały szpital zakończył rok 2024 z zadłużeniem sięgającym 4 milionów złotych.

    Dodatkowym obciążeniem są koszty procesów sądowych i możliwe odszkodowania. Sytuację komplikują także problemy kadrowe. Dyrekcja wskazuje na trudności w zapewnieniu pełnej obsady dyżurów. Starosta zarzuca części personelu nieprawidłowości w rozliczaniu godzin pracy.

    Przeciwko planom protestują pielęgniarki i położne, a także lokalne samorządy. Władze szpitala i powiatu podkreślają, że rozważane są różne warianty reorganizacji, w tym włączenie opieki nad pacjentkami do oddziału wieloprofilowego. Ostateczne decyzje mają zapaść w najbliższych miesiącach.

    https://radiopoznan.fm/n/KfIQFU