53-letni mężczyzna oddał kilkanaście strzałów w kierunku osób wychodzących z pracy. Ukryty w samochodzie napastnik celował w jedną z kobiet, pracownicę miejscowego zakładu.
Na miejsce natychmiast ruszył patrol, który zastał mężczyznę siedzącego w aucie z bronią pneumatyczną.
Choć oddał kilkanaście strzałów, żadna z osób nie została ranna.
Sprawca był pijany — miał prawie 2,5 promila alkoholu we krwi. Po zatrzymaniu usłyszał zarzuty m.in. kierowania gróźb karalnych i narażenia życia innych osób.
Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie, a grozić mu może nawet do trzech lat więzienia.