Zastrzeżenie o jednoczesnym odbywaniu kary podwójnego dożywocia pojawiło się w wyroku brytyjskiego sądu. Poznański Sąd Okręgowy, który w lipcu złagodził Tomczakowi wyrok, uznał jednak, że oskarżony najpierw odsiedzi 12 lat więzienia za gwałt, a później 10 lat za pobicie mieszkanki angielskiego Exeter, czyli w sumie 22 lata. - Innego zdania był dziś Sąd Najwyższy. Jakub Tomczak, zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, powinien odbywać w Polsce dwie kary jednocześnie, 10 i 12 lat, co tak naprawdę sprowadzi się do odbywania kary 12 lat pozbawienia wolności - powiedział Radiu Merkury mecenas Mariusz Paplaczyk.
Stanowisko Sądu Najwyższego w tej sprawie powinno dotrzeć do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu w ciągu miesiąca. Wówczas powinna zapaść ostateczna decyzja, jaką karę Jakub Tomczak odsiedzi w Polsce. Poznaniak spędził w celi już ponad cztery lata. Nigdy nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Po skazaniu w Wielkiej Brytanii został przekazany Polsce, by to odbyć karę. Zgodnie z wyrokiem o przedterminowe zwolnienie może się ubiegać po 9 latach.