Chodzi o to by gminy miały możliwość ograniczania sklepów monopolowych w określonych dzielnicach. Teraz takiego wpływu nie mają,a sklepów przybywa. Radni mieliby też decydować o tym, w jakich godzinach można sprzedawać alkohol. Czyżby czekała nas prohibicja? Co Państwo myślą o takich rozwiązaniach? Czy są dzielnice, takie miejsca w Poznaniu, gdzie jest problem ze sklepami monopolowymi?
Przedstawiciel Poznania w Związku Miast Polskich, czyli radny Szymon Szynkowski chce nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Chodzi o zapisy, dotyczące sklepów monopolowych. Dziś gminy wydają koncesję na sprzedaż alkoholu ale nie mają wpływu na to ile takich sklepów może powstać i gdzie. Obowiązujące przepisy ustalają w gminie czy mieście limit sklepów monopolowych, w których sprzedaje się alkohol mocniejszy, niż 4,5 %. Np. w Poznaniu limit ten zakłada, że w mieście może być ponad tysiąc sklepów. W praktyce wygląda to tak, że są dzielnice - jak Stare Miasto, gdzie ten popyt na alkohol jest większy i sklepy monopolowe działają na każdym narożniku. Mieszkańcy skarżą się, że w weekendy na Rynek ściągają mieszkańcy całego miasta i piją alkohol gdzie popadnie.
Teraz chodzi o to, żeby samorządy mogły w takich sytuacjach reagować i regulować liczbę takich sklepów w dzielnicach. Radni mieliby też decydować o tym, w jakich godzinach można sprzedawać alkohol. Czy pachnie to Państwu prohibicją? A może takie ograniczenia są potrzebne?
Czy władze miasta powinni mieć prawo do określania limitów sklepów monopolowych w poszczególnych dzielnicach? Radny Szymon Szynkowski, mówi, że w tej sprawie ma wsparcie wiceprezydentów Poznania. Jakie są oczekiwania mieszkańców w sprawie sprzedaży alkoholu w sklepach?
Ograniczanie liczby sklepów monopolowych w dzielnicach i określanie godzin sprzedaży alkoholu - takie prawa chce Poznań, który zamierza wnioskować o zmiany w ustawie. Czy to potrzebne? Przed przesadą ostrzegał nas radny Grześ. O umiarze przy wprowadzaniu takich przepisów o obawie przed ich nadmiernym wykorzystywaniem - mówi Lech Mergler ze Stowarzyszenia Prawo do Miasta.
Mergler obawia się, że nowe przepisy dotyczące sprzedaży alkoholu mogą być przesadnie wykorzystywane - ale radny Szynkowski, pomysłodawca zmian w ustawie podkreśla, że prawo nie nakładałoby obowiązku, a jedynie dawałoby nowe możliwości.W Poznaniu eksperyment ograniczenia godzin działalności sklepów monopolowych mógłby w pierwszej kolejności dotyczyć rejonu Starego Miasta, ale problem wysypu małych sklepów, sprzedających alkohol dotyczy kilku dzielnic w Poznaniu.
Radny Michał Grześ uważa, że zanim weszłyby w życie ograniczenia dla lokalizacji sklepów monopolowych, służby porządkowe powinny być bardziej surowe, dla tych co piją gdzie popadnie i zakłócają spokój. Walkę ze sklepami monopolowymi podjęli kilka lat temu radni z Warszawy. Wprowadzili oni w mieście uchwałę regulującą godziny sprzedaży alkoholu - została ona jednak uchylona przez wojewodę.
Co Państwo sądzą o pomyśle z Poznania? Czy w innych miejscowościach Wielkopolski też takie prawo dla władz gmin by się przydało? Bo zmiana, o którą chce wnioskować poznański przedstawiciel Związku Miast Polskich będzie dotyczyć całej Polski - to ma być zmiana w ustawie. Czy samorządy potrzebują takiego prawa?