Wiele zabytków zostało wywiezionych, część zaginęła. Te, które udało się uratować, nie wróciły po wojnie do zamku, bo obiekt nie miał odpowiednich warunków do ekspozycji cennych dzieł sztuki.
"Teraz po remontach, po wymianie okien i założeniu we wszystkich szybach folii zatrzymujących promienie UV możemy te zabytki pokazać"- mówi kierownik Zamku w Gołuchowie Paulina Vogt-Wawrzyniak.
Staramy się o przywrócenie dawnego charakteru wnętrz w gołuchowskim zamku i w związku z tym powracają na swoje dawne, przedwojenne miejsca zabytki, które po II Wojnie Światowej znalazły się w zbiorach Muzeum Narodowego w Poznaniu
- mówi Vogt-Wawrzyniak.
Rzeźby przetrwały do naszych czasów w znakomitym stanie. Zabytki przeszły jedynie konserwację zachowawczą, tak by nie utraciły autentyczności.
Do zamku wraca także malarstwo. Część zabytków będzie można oglądać w Muzeum w Gołuchowie jeszcze w tym roku.